Moje ukochane ławeczki

Jak wiecie, kocham wszystko co stworzyły ludzkie ręce;)

Zaczęło się od siedzisk do naszego ogniska w ogrodzie. Mój mąż zrobił mi ławki, które tak bardzo mnie urzekły, że mogłabym w każdym zakamarku domu je stawiać.

la2

l6

Najnowsze dzieło to ławeczka w przedpokoju.

la3

la1

Tu mam pewność, że nikt nie ma takiej samej w swoim mieszkanku!

No mam nadziej, że na tej się nie skończy;)

Ja już główkuje jaką i gdzie jeszcze postawimy!!!

Jeśli macie kawałki, odpady z drewna to sami skonstruujcie „małe dzieło” do swojego wnętrza. Potem wystarczy pomalować bejcą i gotowe!

Pamiętajcie, że każde fantazyjne podejście stworzy coś oryginalnego. Tu nie obowiązują żadne zasady –  no z wyjątkiem jednej – nasza ławka musi stać i być stabilna;)

Dodaj komentarz