Radość z codziennych „obowiązków”

Słowo „obowiązki” brzmi raczej mało przyjemnie. Prawda?

Jednak nie ma najmniejszej szansy aby te obowiązki „ZNIKNĘŁY”!

Więc jak sobie poradzić?

Cokolwiek bym nie napisała z pewnością nie każdy się zgodzi. Moje własne sposoby na radzenie sobie z codziennością czy moje osobiste doświadczenia w tej materii nie muszą przemówić do każdego … ale może … spróbuję?

No to zaczynamy:

prasowanie (czynność, której najbardziej nie lubię) – aby nie skupić się zanadto nad tym zajęciem oglądam program DOMO+ i się pracuje samo a moja głowa wypełnia się inspiracjami jak tu coś zmienić w moim domu, co przesunąć, wymalować … można zaprosić wyrozumiała koleżankę, która „poplotkuje” i umili nam ten trudny czas;)

sprzątanie (mam na myśli odkurzanie, wycieranie kurzów, mycie okien …) – w takich momentach lubię kiedy domowników nie ma, bo nastawiam sprzęt, ulubioną muzykę, przyznam że i kilka tanecznych kroków zrobię i po chwili jest posprzątane (no po dłuższej chwili)

 

układanie ubrań do szaf (zwłaszcza segregacja skarpetek naszej dorosłej dwójki i naszej dorastającej dwójki doprowadza mnie do szału) ale takie układanie daje mi możliwość przeglądu zasobów mojej przepastnej garderoby i odkrycia czego to ja tam nie mam, a to co najważniejsze co by się jeszcze przydało, takie odkrywanie starego na nowo

 

gotowanie (tu zazwyczaj nie mam problemów jednak są dni kiedy nie mam ochoty na czas spędzany w kuchni) przypominam sobie zaraz że w prostocie tkwi siła, a więc otwieram zamrażarkę i wyciągam albo wcześniej zamrożone porcje jedzenia lub warzywa na zupkę, gulasz … coś co jest jednogarnkowe, bo wystarczy ładnie podać i zjeść w dobrym towarzystwie aby smakowało

 

przygotowanie imprezy (podobno każdy na to czeka i to lubi?) no nie zawsze bo czasami od umówienia się do dnia spotkania splot wydarzeń tak nas wymęczy, że ochota mija) no i tutaj należny pomyśleć o sobie – przygotowujemy to co najlepiej nam wychodzi i co zabiera mało czasu, bo w końcu o co chodzi w spotkaniach? Właśnie o czas spędzony z sobą! No dla odważniejszych polecam gotowanie ze znajomymi czy rodziną

 

Myślę, że często za poważnie podchodzimy do codziennych domowych obowiązków. To tylko niewielka cześć naszego życia i przecież nie najważniejsza …

Czy coś się stanie jeśli dzisiaj nie wyprasujemy?

Czy coś się stanie jeśli obiad będzie bardziej zwyczajny, skromniejszy?

Czy coś się stanie jeśli perfekcyjnie nie posprzątamy mieszkania?

NIC!

To możne nie spieszmy się, nie wymagajmy od siebie za dużo, nie przyzwyczajajmy siebie i innych do tego że wszystko wokół nas ma być idealne!

Może niekiedy warto coś odłożyć na potem i zając się czymś lub kimś ważniejszym?

Udanego i spokojnego dnia;)

 http://sheiseverythingallthetime.tumblr.com

 

 

 

Dodaj komentarz